Kategoria Premium Class wyróżnia produkty, które budują doświadczenie wykraczające poza podstawową funkcję kosmetyku. W tym roku jury nagrodziło Portofino Date – serum w mgiełce do ciała – produkt balansujący pomiędzy światem wysokiej perfumerii, zaawansowanej pielęgnacji i nowoczesnego self-care.
Portofino Date bardzo dobrze wpisuje się w rosnący trend beauty oparty na emocjach i sensorycznych doświadczeniach. Ten kosmetyk to zdecydowanie coś więcej niż kolejna pachnąca mgiełka. Po pierwsze dołącza tu działanie pielęgnacyjne, po drugie – marka buduje wokół kosmetyku klimat codziennych rytuałów, które zapewniają osobisty azyl oraz poczucie komfortu.
Zapach inspirowany wspomnieniamiFilozofia marki opiera się na koncepcji narrative beauty, w której każda kompozycja zapachowa staje się historią konkretnego miejsca, emocji i nastroju. Portofino Date inspirowane jest włoską riwierą, letnim spokojem i ideą współczesnego eskapizmu. Bo kosmetyk może dziś funkcjonować jako emocjonalny nośnik wspomnień i codziennego dobrostanu.
– Wierzymy, że zapach ma moc przenoszenia nas w czasie i przestrzeni. Portofino Date to zapis romantycznych chwil spędzonych na włoskiej riwierze, które możemy budować na nowo podczas codziennych rytuałów self-care. To zapach wspomnień, którymi chcemy się dzielić – podkreślają twórcy marki, Nina Żwirko i Bartosz Sorokosz.
Ten kierunek coraz mocniej widoczny jest również w całym segmencie premium beauty. Konsumentki poszukują dziś produktów, które działają nie tylko pielęgnacyjnie, ale także poprawiają samopoczucie i przywracają poczucie harmonii. W świecie przebodźcowania i szybkiego tempa życia coraz większą wartością stają się właśnie momenty nazywane "me-time", pozwalające choć na chwilę zwolnić.
Jury zwróciło uwagę również na formulację produktu. Portofino Date nie jest klasyczną mgiełką zapachową, lecz pielęgnacyjnym eliksirem do ciała wykorzystującym składniki znane z nowoczesnej dermatologii. To przykład coraz mocniejszego przenikania się segmentu body care, skincare i perfumeryjnych doświadczeń premium.
Formuła opiera się między innymi na ceramidzie NP, ceramidzie AP, kwasie hialuronowym oraz hydrolizowanym jedwabiu. Ceramidy - jak wiadomo -to absolutny must-have dla skóry dojrzałej. Tworzą barierę ochronną, blokując utratę nawilżenia i łagodząc podrażnienia. Ekstrakt z tamaryndowca wygładza, nawilża i przyspiesza regenerację. Hydrolat z róży damasceńskiej koi, tonizuje, działa lekko ściągająco. Całość została wzbogacona ekstraktami z białej lilii, piwonii oraz korzenia lukrecji.
Satynowe wykończenie uzyskane dzięki mineralnej mice zapewnia delikatny aspekt upiększający. Skóra staje się optycznie wygładzona i miękka w dotyku, bez tłustego filmu. Dużym plusem jest także sam atomizer, który rozpyla drobniutką mgiełkę, zostawiając na skórze przyjemną rosę, bez nieprzyjemnego poczucia nadmiaru wilgoci na skórze. Ekspresowo wtapia się w skórę, przyjemnie kojąc i odświeżając.
Layering i współczesny rytuał beautyLayering to trend cieszący się coraz większą popularnością. Francine & Mat rozwija ten koncept wokół całej serii Portofino Date, proponując sekwencję opartą na pudrze do kąpieli, olejku oraz eliksirze do ciała. Ta metoda zdecydowanie podbija trwałość zapachu na skórze i jego wielowymiarowość.
Sama kompozycja zapachowa została opracowana przez francuski dom perfumeryjny i łączy soczyste mango, liczi oraz kwiat pomarańczy z cieplejszymi akordami drzewa sandałowego, paczuli i wanilii. Dzięki temu Portofino Date pozostaje jednocześnie świeże, kremowe i otulające, zachowując przy tym wyraźnie premium charakter.
Identyfikacja wizualna marki pozostaje bardzo spójna z estetyką segmentu selektywnego i subtelnie nawiązuje do klimatu old money. Szlachetne materiały, szklane butelki z wytłoczeniami, aksamitne tuby budują luksusowy charakter produktów bez nadmiernej ostentacji.
Francine & Mat stawia na artystyczne zdjęcia, filmowe kadry i poetycką narrację wizualną. Całość tworzy estetykę opartą na atmosferze, doświadczeniu, szerszych kontekstach, a nie chwilowych trendach.
Debiut marki dobrze wpisuje się również w ewolucję polskiego rynku beauty w stronę bardziej świadomej, autentycznej i subtelnej komunikacji luksusu. Francine & Mat trafia więc do wymagającej klientki premium poszukującej jakości oraz spójnego świata estetycznego.